Playpc.pl » Recenzje » Recencja Sam & Max: Ice Station Santa

Twórcy znów nie pojechali na reputacji: pierwszy odcinek nowego sezonu wysoko stawia poprzeczkę. Będzie jeszcze lepiej!

Gra nie zmieniła się wiele: małe przetasowania, nowe meble w biurze, ale najważniejsze jest dodanie systemu podpowiedzi, tak potrzebnego w absurdalnej przygodówce. Max naprowadza na trop, a sugestie są coraz bardziej konkretne aż do podania rozwiązania. Cudne, tak jak dodanie Samowi możliwości biegu, dzięki czemu przemierzanie tam i z powrotem lokacji już tak nie męczy.

Tym razem zwariował święty Mikołaj, którego egzorcyzmujemy za pomocą figurek czterech jeźdźców apokalipsy, a potem do skasowania nieudolnie przywołanego demona potrzebujemy trzech miniaturowych Mikołajów symbolizujących przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Dla nich naprawiamy trzy Boże Narodzenia. Skojarzenia z Dickensem na miejscu. Wciąż znakomite poczucie humoru, ale zrobiło się bardziej pieprznie: przy powiększaczu w studiu fotograficznym Max głośno i natarczywie zastanawia się, czy da się tu powiększać wyłącznie zdjęcia. Fajne są minigry, chociaż jazda samochodem zmieniła się za mało. Szkoda, że grafika dostała tylko efekt cieni, przydałby się już nowy engine. Ale to i tak najlepszy Sam & Max dotychczas.

Recenzja ukazała się w PLAY 1/2008

Recencja Sam & Max: Ice Station Santa Ocena: 80 Opinii: 1

BRAK KOMENTARZY

DODAJ KOMENTARZ

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.


Auto Świat| Autoinfo.pl | Sport | Relacje24.pl | Newsweek | Gamezilla.pl | Forbes | Komputer Świat | Komputer Świat Ekspert | Fakt.pl
redakcja.newsweek.pl | Portal studencki | W-spódnicy.pl | Koktajl24.pl | Dziennik | Sport | Sklep LITERIA.pl | Prezenty i życzenia
Gry | Play PC | Słownik komputerowy | Szybki Download | Poradnik do gry | WPrzerwie.pl | Prezenty i Życzenia
Oferty Pracy | Wzory CV | Sennik | Gry na komórki | oFeminin.pl | Last Chaos | praca.fm | Bielizna Perfumy Promocje