|
|
Ranga: Prawie mistrzunio Grupy: Member
Przyłączony: 5/13/2009 Posty: 159
|
Witam mógłby mi ktoś powiedzieć co to za gra (umieszczam mój własny opis 3-4 lata temu w nią grałem i niepamiętam nazwy a chciałbym sobie ją kupić ) : czyli tak miało się paru chłopów robiło się winnice. Do każdego budynku trzeba było scieżke robić. Wojsko trzeba było karmić (zaznaczało się oddział i brało nakarm a oni wtedy wołali "DAWAĆ ŻARCIE !! " i chłopi szli z jedzeniem i ich karmili ) Trzeba było też samemu uzbrajać oddziały np robiło się miecze , topory itp Bardzo proszę was o nazwę tej gry gdyż chciałbym w nią jak najszybciej pograć !! Wszystkich zachęcam do działania.
|
|
 Ranga: Nie mam życia poza kompem Grupy: Member
Przyłączony: 9/14/2009 Posty: 5,204
|
Knight and Merchants ! Jedna z najlepszych gier strategicznych wszech-czasów (IMO). Polecam również drugą część - The Peasants Rebellion. BTW - na początku to się stawia ratusz i gospodę, potem rolników i piekarzy, rzeźników i hodowców i dopiero winiarnie.  I wołali też "Czas na żarcie" i "Przynieść żarcie" oprócz "Dawać żarcie".  Przy tej grze spędziłem kilka lat, rozpracowałem ją na wylot, jeszcze jak dzieciakiem byłem. Stara, ale jakże wspaniała gra.
|
|
Ranga: Prawie mistrzunio Grupy: Member
Przyłączony: 5/13/2009 Posty: 159
|
Tak to ta gra dzięki !!!
|
|
 Ranga: Nie mam życia poza kompem Grupy: Member
Przyłączony: 9/14/2009 Posty: 5,204
|
Nie ma za co. Od razu mówię, że teraz bardzo ciężko jest tę grę dostać. Ale próbuj, może akurat ktoś ma na sprzedaż.
|
|
Ranga: Młody padawan Grupy: Member
Przyłączony: 1/26/2010 Posty: 29
|
Bardzo sympatyczna gra dla początkujących strategów i casuali. Wróg nie nęka ciągłymi atakami, zabawa toczy się wolno, można w spokoju obserwować, jak miasto ładnie się rozwija  . Nazywanie tego jedną z najlepszych strategii wszechczasów to jednak (również IMO  ) gruba przesada, biorąc pod uwagę świrującą czasami AI poddanych (gospody puste, zakłady pękają w szwach od towarów, a pięciu tragarzy stoi i nic nie robi) i zrąbany pathfinding, przez który dowodzenie większymi oddziałami wojska to męka.
|
|
 Ranga: Nie mam życia poza kompem Grupy: Member
Przyłączony: 9/14/2009 Posty: 5,204
|
Pinkel - to w inną grę chyba grałeś.  Oczywiście szanuję Twoje zdanie, ale osobiście problemów z prowadzeniem wojska (nawet ogromnego) nie miałem. Fakt, AI pomocników czasem szwankowało, dlatego robiłem ich zawsze więcej niż potrzeba, by choć jeden zajmował się czymś czym powinien.
|
|
|
Guest |